Lubię kosmetyki marki Paese- polubiłam się z nimi za sprawą podkładu multiwitaminowego Satin Lush, którego kiedyś używałam.
Teraz szukając kolejnego podkładu postanowiłam wrócić do sprawdzonej już marki Paese, tym razem wybrałam jednak inną wersję podkładu - skusiłam się na kolagenowy podkład nawilżający.
Jakie są moje odczucia po kilu dniach stosowania? Zapraszam do dalszej części posta.
W okresie jesienno - zimowym, moja skóra ma dość jasny odcień, w związku z czym szukam raczej możliwie najjaśniejszych odcieni podkładu - zawsze pamiętam też o tym, że większość z nich wykazuje tendencje do utleniania się na twarzy, a tym samym ciemnieje na twarzy - tak też dzieje się w przypadku tego podkładu.
Wybrałam odcień 300 Porcelana - jest to kolor bardzo jasny, jednak wspominanie wyżej utlenianie się na twarzy sprawia, że akurat w tym przypadku kolor mi odpowiada.
Podkład zamknięty jest w szklanej butelce, z zakręcanym wieczkiem, do którego przymocowana jest szpatułka, która ma za zadanie wydobywać produkt z wnętrza opakowania - dla mnie jest to najmniej lubiana forma - szpatułka zazwyczaj jest za krótka i nie sięga dna, przez co pod koniec trudno jest wydobyć produkt z opakowania. Zdecydowanie bardziej wolę te podkłady wyposażone w pompki.
Podkład nie zachwycił mnie w takim samym stopniu jak jego brat satin lush. Na pierwszy ogień idzie zapach - jest bardzo specyficzny i mocny, kojarzy mi się z "babcinym kremem" duszący i mało zachęcający do nakładania na twarz.
Podkład przeznaczony jest do cery suchej i wrażliwej ze skłonnością do alergii - jak dla takich cer to zdecydowanie jest zbyt mocno zapachowy.
Podkład nie jest rzadki, jak to często ma miejsce w przypadku podkładów nawilżających - nie spływa, ma lekko kremową konsystencję.
Po aplikacji na twarzy daje niestety efekt "mokrej" buzi, konieczne jest jej utrwalenie pudrem - w przeciwnym razie będziemy się nieestetycznie świecić.
Podkład daje średnie krycie, nie tuszuje niedoskonałości cery i wchodzi w załamania, uwydatniając tym samym wszelkie zmarszczki.
Pomimo wyżej wymienionym minusów podkład daje przyjemnie nawilżenie skóry.
Poniżej zdjęcie pokazujące, jak podkład wygląda na twarzy bez utrwalenia pudrem
Podkład ma pojemność 30 ml i kosztuje w granicach 20 zł.
Na koniec skład podkładu - niestety znajdziemy tu m.in. parafinę, PEG-i i parabeny.
Plusy:
- odczuwalne nawilżenie skóry twarzy
- cena
- możliwość wyboru jasnych odcieni
Minusy:
- brzydki zapach
- tworzenie na twarzy efektu "mokrej buzi"
- średnie krycie
- podkreślanie zmarszczek
- niewygodnie opakowanie
- skład
Stosowałyście kiedyś którykolwiek z podkładów Paese? Jakie są Wasze opinie?
Do następnego!
Podkład nie zachwycił mnie w takim samym stopniu jak jego brat satin lush. Na pierwszy ogień idzie zapach - jest bardzo specyficzny i mocny, kojarzy mi się z "babcinym kremem" duszący i mało zachęcający do nakładania na twarz.
Podkład przeznaczony jest do cery suchej i wrażliwej ze skłonnością do alergii - jak dla takich cer to zdecydowanie jest zbyt mocno zapachowy.
Podkład nie jest rzadki, jak to często ma miejsce w przypadku podkładów nawilżających - nie spływa, ma lekko kremową konsystencję.
Po aplikacji na twarzy daje niestety efekt "mokrej" buzi, konieczne jest jej utrwalenie pudrem - w przeciwnym razie będziemy się nieestetycznie świecić.
Podkład daje średnie krycie, nie tuszuje niedoskonałości cery i wchodzi w załamania, uwydatniając tym samym wszelkie zmarszczki.
Pomimo wyżej wymienionym minusów podkład daje przyjemnie nawilżenie skóry.
Poniżej zdjęcie pokazujące, jak podkład wygląda na twarzy bez utrwalenia pudrem
![]() |
Lewa strona - twarz bez podkładu, Prawa strona - twarz po aplikacji podkładu |
Podkład ma pojemność 30 ml i kosztuje w granicach 20 zł.
Na koniec skład podkładu - niestety znajdziemy tu m.in. parafinę, PEG-i i parabeny.
Plusy:
- odczuwalne nawilżenie skóry twarzy
- cena
- możliwość wyboru jasnych odcieni
Minusy:
- brzydki zapach
- tworzenie na twarzy efektu "mokrej buzi"
- średnie krycie
- podkreślanie zmarszczek
- niewygodnie opakowanie
- skład
Stosowałyście kiedyś którykolwiek z podkładów Paese? Jakie są Wasze opinie?
Do następnego!
lubie kosmetyki tej firmy:)
OdpowiedzUsuńJa też ale ten akurat jest kiepski
Usuńtez kupilam, ale sklad i efekt mnie rozczarowal....
OdpowiedzUsuńCzyli nie jestem sama
UsuńDla mnie jak na razie naaaaaj podklad do cery suchej :) Przebił juz nawet revlona u mnie revlon wgl sie nie sprawdza wysusza powoduue nowe wypryski efekt maski widoczny jak nic ... a paese prawie idealny prawie bo po nalozeniu faktycznie sie swieci a zwlaszcza widac to w sloncu ale tak to jest na prawde dobry pieknie sie stapi a ze skorra i jej nie wysusza kryc tez ladnie kryje :)
OdpowiedzUsuń