Za kilka dni Walentynki - obchodzicie je czy raczej podchodzicie do tego dnia tak jak ja, z odrobiną rezerwy uważając, że miłość trzeba pielęgnować cały rok?
Nie ukrywam jednak, że lubię idąc miastem oglądać wystawy sklepowe, które udekorowane są czerwonymi sercami. Nie potrafię także przejść obojętnie obok ciekawych gadżetów i dodatków (niekoniecznie je kupując) pojawiających się w sklepach z okazji Dnia Zakochanych.
Zauważyłam ostatnio robiąc porządki, że w moich kosmetykach jest kilka w kolorze różowym, które w dodatku doskonale się u mnie spisują - stąd w mojej głowie pojawił się pomysł na post z "różowymi kosmetykami", bo skojarzył mi się totalnie na czasie i idealnie wpisuje się w temat Walentynek.
Żel nawilżający do mycia twarzy AA dla cery suchej i normalnej z różowymi hydro algami - kupiłam go niedawno i jestem nim zachwycona. Będzie miał swoje 5 minut bo zasługuje na osobną recenzję.
Brzoskwiniowy peeling regenerujący od Lirene - pachnie słodko i lekko migdałowo, idealnie sprawdza się na skórze wrażliwej i ma bardzo fajny energetyczny malinowy kolor. Dobrze ściera martwy naskórek - nie jest mocno zmielony, ale nie jest też gruboziarnistym ostrym zdzierakiem. Dla mnie idealny!
Catrice Pure Shine Lip Colour Balm 030 Don't Think Just Pink - świetna pomadka w kredce, nadaje ustom subtelny pół-transparenty naturalny różowy kolor - mam ją zawsze w torebce (co widać po startych już prawie napisach) i jednym pociągnięciem bez lusterka odświeżam kolor w ciągu dnia. Do tego pomadka lekko nawilża usta.
Rimmel 60 second 262 Ring a Ring O'Roses- pastelowy lakier w kolorze baby pink skradł moje serce w ubiegłym roku, do tego w towarzystwie złotego błysku prezentuje się świetnie Manicure baby pink ze złotym akcentem
EOS Summer Fruits - balsam do ust o zapachu i smaku słodkich letnich owoców zamknięty w oryginalnym designerskim opakowaniu to jest to!
Paleta cieni Catrice 100 Frozen Yoghurt - idealna na dzień, połączenie 2 jasnych kolorów - jasnego pastelowego różu oraz ciemniejszego opalizującego na złoto, oraz 2 ciemne kolory - czekolada z połyskiem złota oraz matowy bakłażan. Cienie spisują się na medal i długo utrzymują się na oku.
Róż Hean - bardzo jasny odcień różu, fajnie i wyraźnie podkreśla kości policzkowe, i trzeba uważac, żeby nie przesadzić z kolorem
Róż Bell - zdecydowanie bardziej stonowany i wpadający w brzoskiwnię. Ostatnio właśnie po niego sięgam najczęciej, rezygnując nawet z bronzera, ponieważ daje fajne wykończenie makijażu - szczególnie, jeśli cera jest zmęczona, potrafi całkiem ładnie ją ożywić.
Evree balsam odżywczy - pachnie przyjemnie słodko i daje uczucie ukojenia oraz odżywienia przesuszonej skórze, ale lekko przeszkadza mi film, który pozostawia na skórze, przez co ma u mnie mały minus.
Beckham Intimately - zimą używam raczej cięższych zapachów, ale od czasu do czasu sięgam właśnie po niego, bo kojarzy mi się z ciepłą wiosną. Jest bardzo zmysłowy i kobiecy, wyczuwalne nuty zapachowe to bergamotka, piżmo, tuberoza, wanilia, drzewo sandałowe i kwiat pomarańczy.
A jak Wasze nastawienie na Walentynki?
Do następnego!







