wtorek, 31 marca 2015

Marzec w moim obiektywie

Marzec w moim obiektywie
Mix zdjęć, podsumowanie fotograficzne miesiąca, miesiąc w zdjęciach.... gdy tylko widzę tego rodzaju posty, nigdy nie omieszkam na nie zajrzeć i zapoznać się z tym, co udało Wam się uchwycić na zdjęciach w ostatnim czasie - uwielbiam tego rodzaju wpisy i cieszę się, że pojawia się ich coraz więcej.

Dzisiaj ja chciałabym Wam pokazać, co uchwycił mój obiektyw w mijającym miesiącu :)

 ciepłe swetry spakowane w pudłach czekają na następny jesienno - zimowy sezon

kotlety amerykany w towarzystwie warzyw po włosku -mało dietetycznie ale jak pysznie :)

trochę energetycznego koloru na wiosnę i w końcu trochę lżejsze buty

lektura do poduszki - serial jest świetny, ale książka to jest książka

brązowy makaron z pesto - uwielbiam 

 wieszaki - najlepsze welurowe idealne na wiosenne porządki w szafie


 kawa zawsze jest dobrym pomysłem, a taka nawet świetnym deserem, prawda?

ryżowe mleko migdałowe, nie sądziłam, że może być takie dobre

zamiast chipsów, mniej tłuszczu i niezdrowych składników

sok ze świeżej marchwi, dla zdrowej cery jak znalazł

mini kosmetyczne centrum dowodzenia w fazie organizacji

ptasie mleczko? najlepsze karmelove!

trochę pasków i rudości - to lubię 

w sklepach pełno inspirujących świątecznych ozdób - ja trafiłam na świąteczny pastelowy obrus

kanapki z roszponką i pomidorkami koktajlowymi często u mnie goszczą na stole 

kolejna porcja wieszaków - tych nigdy za wiele

mini batoniki są najlepszą słodką przekąską do kawy 

poszewki z Biedronki 

 lubicie dodawać kiełki np. do kanapek? bo ja od niedawna bardzo

zapas ulubionych żeli pod prysznic z Dove, 500ml za 8,50zł - było warto

nasiona chia również włączyłam do swojej diety od niedawna 

suszonej żurawinie jestem wierna już od dawna

moi strażnicy terminów z Biedronki 

 słoneczne świąteczne żonkile ...

.......oraz cytrynowy storczyk 

 miętowa bluza z camelową parką czyli mój strój na spacer

Jak minął Wasz marzec? Planujecie zrobić fotograficzne podsumowanie miesiąca?

Do następnego!

piątek, 27 marca 2015

Nowości | Tołpa Simply

Nowości | Tołpa Simply
Udało się! Byłam na zakupach i na szczęście udało mi się kupić dwa produkty z nowej linii Tołpa Simply, pomimo tego, że rozchodziły się jak świeże bułeczki!

Z racji tego, że aktualne moje produkty do twarzy powoli się kończą m.in. olejek do mycia twarzy i krem - postanowiłam więc kupić oferowaną przez Tołpę żel- piankę do mycia twarzy, oraz bogaty regenerujący krem ochronny dla skóry suchej.



Tołpa Simply regenerujący krem ochronny dla skóry suchej - ma za zadanie odżywiać i regenerować suchą skórę, eliminować szorstkość i przywracać komfort nawilżonej skóry, poprzez ograniczanie utraty wody z naskórka. Ma zapobiegać przedwczesnemu starzeniu się skóry, chronić przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych oraz przywracać gładkość i zdrowy koloryt. 

Krem zamknięty jest w aluminiowej tubie, charakterystycznej dla kremów Tołpy o pojemności 40ml.


Do głównych składników kremu należą: masło shea, skwalan, pantenol, alantoina i gliceryna.



Łagodny żel - pianka do mycia twarzy - delikatna żelowa formuła ma delikatnie oczyszczać naszą skórę z makijażu i zanieczyszczeń, koić podrażnienia i nawilżać, jednocześnie pozostawiając skórę bez nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia.

Żel-pianka zamknięta jest w plastikowej tubie o pojemności 125 ml.


Do głównych składników  żelu  należą : mleczko migdałowe, hialuronian sodu, pochodna mocznika oraz mleczan sodu.


Niedługo zacznę ich używać i mam wobec tych produktów spore oczekiwania, mam nadzieję, że się nie zawiodę. 


A Wy planujecie kupić coś z nowej linii Tołpy? 

Do następnego!

środa, 25 marca 2015

Tołpa | ujęrniający żel- krem modelujący z ekstraktem z Imbiru i kwiatu pomarańczy

Tołpa | ujęrniający żel- krem modelujący z ekstraktem z Imbiru i kwiatu pomarańczy
Wiosna wiosna ach to Ty! Nareszcie przyszła w pełni, wiosenna pogoda nas rozpieszcza i aż ma się ochotę  tryskać energią. Zanim się obejrzymy zawita do nas lato a w raz z nim upalne dni, podczas których będziemy wskakiwać w nasze ulubione letnie sukienki i szorty - a czy nasza skóra będzie na to gotowa?

Wiosna to dobry czas na przygotowanie naszego ciała, ujędrnienia go i zmniejszenia znienawidzonej pomarańczowej skórki.

Na blogach prym widzie olejek super slim od Evree - zbiera same pozytywne recenzje - myślę, że następnym produktem do ujędrniania mojego ciała będzie to cudo. 

Ale nie o nim dzisiaj mowa, ja proponuję Wam coś od uwielbianej przez większość Topły  - ujędrniający żel - krem modelujący do ciała. 
Trafiłam na niego jakiś czas temu na zakupach w Biedronce - został on wprowadzony jako stały asortyment - hurra!  

Produkt o którym mowa zamknięty jest w przeźroczystej plastikowej tubie o pojemności 200 ml. 




Głównymi roślinnymi składnikami kremu są imbir i kwiat pomarańczy.  Kto lubi imbir będzie zachwycony! Produkt ma lekko cytrusowy zapach, ale imbir nadje mu jednocześnie trochę pikanterii przełamanej słodkością i orzeźwiającą nutą kwiatu pomarańczy.
Imbir ma działanie wzmacniające, a wyciąg z jego korzenia działa na skórę ujędrniająco.  
Kwiat pomarańczy pełni tutaj funkcję wspomagającą - wzmacnia napięcie naszej skóry

Balsam ma postać lekkiego, białego,  żelowego kremu, który bardzo ładnie się rozprowadza i błyskawicznie wchłania w skórę, nie pozostawiając żadnego nieprzyjemnego tłustego filmu. Zapach jest dość intensywny ale przyjemny i długo utrzymuje się na skórze.



Balsam ma za zadanie przywrócić jędrność i napięcie naszej skóry, a także ma pomóc ją wymodelować.
Stosuję go codziennie od około dwóch tygodni po wieczornej kąpieli, nakładając na najbardziej newralgiczne miejsca - uda, pośladki i brzuch.
Rzeczywiście, balsam daje wyraźne uczucie jędrności skóry i wyraźnie poprawia jej napięcie - co do modelowania, to nie przesadzajmy - modelować ciało możemy za pomocą ćwiczeń.
Produkt daje także przyjemne uczucie nawilżenia skóry.

Wiadomo, że tego typu produkty mają za zadanie tak naprawdę wspierać nasze ciało w walce o jego jędrność i dają widoczne efekty w parze ze zdrową dietą i ruchem. 

Krem- żel jest wolny od sztucznych barwników, PEG-ów, alergenów, silikonów, oleju parafinowego i parabenów.



Jestem bardzo zadowolona z działania tego produktu i bardzo Wam go polecam.

Jakie Wy polecacie produkty ujędrniające do ciała?

Do następnego!

poniedziałek, 23 marca 2015

Świetna oferta Biedronki i Lidla w nadchodzących dniach

Świetna oferta Biedronki i Lidla w nadchodzących dniach
Biedronka i Lidl znowu wychodzą naprzeciw naszym oczekiwaniom i oferują świetne produkty m.in. produkty do pielęgnacji i ozdoby do naszego domu - ja już zacieram ręce!

Od czwartku 26 marca będzie można zaopatrzyć się w Biedronce w nową linię Tołpy - Simply. 
Do tej pory nie słyszałam nic o tej serii, na stronie Tołpy też jej nie widziałam, stąd sądzę, że to totalna nowość - być może limitowanka lub też seria dostępna tylko w sklepach Biedronka.

Z serii Tołpa Simply będzie można kupić:
  • produkty dla skóry suchej - regenerujący krem ochronny lub regenerujący balsam do ciała,
  • produkty dla skóry młodej - matujący krem przeciw niedoskonałościom, oczyszczający żel- peeling do twarzy oraz tonik zwężający pory,
  • łagodny żel- piankę do mycia twarzy
    Wszystkie te produkty będzie można kupić za 16,99/ sztukę

    Lubicie żele pod prysznic z Be Beauty? Biedronka oferuje duże (aż 750ml) żele w ciekawych kompozycjach zapachowych - kokos z melonem, orzechy macadamia z mango lub śliwka, a wszystko to za jedyne 7,99 zł.


    Od dłuższego czasu zastanawiam się też nad zakupem przepiśnika -będzie ku temu okazja :)


    Dla fanek produktów GlissKur w ofercie czekają dwupaki - szampon + lakier do włosów w dobrej cenie 15,99 zł  a dla tych z Was, które lubią Schaumę - szampon + odżywka w sprayu za 14,99 zł


    W Lidlu będą świetne regały dekoracyjne do przechowywania naszych kosmetycznych skarbów i nie tylko - co prawda na gazetce promocyjnej są zdjęcia dwóch regałów, ale w ofercie ma być aż sześć wzorów do wyboru - nie mogę się doczekać, czegoś takiego właśnie szukałam - ich cena to 49,99 zł.


    Co sądzicie o tych ofertach? Widzicie coś dla siebie?

    Do następnego!

    sobota, 21 marca 2015

    L'biotica | Aktywne serum do rzęs na dzień

    L'biotica | Aktywne serum do rzęs na dzień
    Ach ta Biedronka, prawie za każdym razem na coś się w niej skuszę - asortyment kosmetyków z dnia na dzień się poszerza, a i oferty "okolicznościowe" też są często niczego sobie. 

    Będąc na zakupach w tym tygodniu moją uwagę przyciągnęła półka z produktami  firmy  L'biotica. Dostępne były dwie wersje produktów pielęgnacyjnych do rzęs:
    • regenerujący krem do rzęs
    • aktywne serum do rzęs na dzień 
    Regeneracyjny krem do rzęs jakiś czas temu stosowałam, rzęsy były wzmocnione i mniej wypadały podczas jego stosowania. Tym razem postanowiłam wybrać drugi specyfik, jaki oferuje L'biotica-  aktywne serum do rzęs na dzień, które pochodzi z edycji limitowanej.


    Zgodnie z zapewnieniem producenta serum:
    • ma pobudzać rzęsy oraz brwi do naturalnego wzrostu ( ja stosuję tylko do rzęs)
    • ma hamować wypadanie rzęs
    • ma odżywiać rzęsy 
    • ma nadawać rzęsom naturalny połysk
    • jest wzbogacone o innowacyjny kompleks ActiveLash




    Produkt wzbogacony jest też takimi składnikami jak:
    • Kreatyna -  ma zwiększać sprężystość i elastyczność rzęs
    • L-Arginina - jest odpowiedzialny za wzrost rzęs
    • Prowitamina B5 - nadaje brwiom i rzęsom naturalny połysk 



    Serum zamknięte jest w opakowaniu, które wyglądem przypomina mini - mascarę do rzęs. Opakowanie jest plastikowe i białe, w środku znajduje się silikonowa różowa szczoteczka, która idealnie nabiera wymaganą ilość produktu do aplikacji na rzęsy.

    Serum nie jest wodniste i nie spływa z rzęs, ma formułę delikatnie żelową i ładnie osadza się na rzęsach. Produkt nie uczula i nie podrażnia nawet moich wrażliwych oczu.




    Producent zaleca stosowania serum przez minimum 30 dni w celu osiągnięcia jak najlepszych rezultatów. Ja stosuję je dopiero od dwóch dni, więc póki co muszę się uzbroić w cierpliwość i systematyczność, żeby móc doczekać się efektów działania serum.

    Opakowanie zawiera 7 ml produktu i kosztuje 9,99 zł. 

    Jakie Wy macie doświadczenie z produktami L'biotica? Stosowałyście któryś z tych specyfików? 

    Do następnego!

    środa, 18 marca 2015

    Biocosmetics | Maseczka Peel-Off Acerola + Witamina C, Biała Glinka, 1% Kwas Hialuronowy oraz Woda Różana Epilax

    Biocosmetics | Maseczka Peel-Off Acerola + Witamina C, Biała Glinka, 1% Kwas Hialuronowy oraz Woda Różana Epilax
    Zaczynam zwracać coraz większą uwagę na skład kosmetyków, których używam - szczególnie, jeśli chodzi o kosmetyki pielęgnacyjne. Ostatnio postanowiłam ograniczyć używanie gotowych maseczek, na rzecz tych, które można zrobić w domu samodzielnie z półproduktów. 

    Zrobiłam małe zamówienie 3 produktów marki Biocosmetics - skusiłam się na 2 maseczki oraz buteleczkę 1% kwasu hialuronowego, dodatkowo przy tym samym zamówieniu wzięłam wodę różaną Epilax oraz zestaw do domowego przygotowywania maseczek.


    Moja cera jest ostatnio wyjątkowo kapryśna, stała się podrażniona i zaczerwieniona, dodatkowo jest dość mocno wysuszona - na ratunek idealnie przyszły mi się właśnie te dwie maseczki.


    Maseczka Peel-Off z acerolą i witaminą C okazała się wybawieniem dla mojej wrażliwej cery. Ta maska skierowana jest właśnie dla cery problematycznej takiej jak:
    •  naczynkowa,
    •  podrażniona ze skłonnością do rumienia,  
    • zwiotczała ze zmarszczkami,
    • zniszczona, starzejąca się,
    • pożółkła z przebarwieniami, 
    • szara, niedotleniona,
    • sucha, odwodniona,
    • brak jędrności i napięcia 

    Po pierwszym  użyciu tego cuda, mogę śmiało stwierdzić, że stanie się ona moim zdecydowanym ulubieńcem wśród maseczek. 
    Efekty jakie daje już po pierwszym zastosowaniu są zaskakujące. Moja cera po jej aplikacji stała się wygładzona, niesamowicie delikatna a podrażnienia zostały złagodzone. Twarz wyglądała niezwykle promiennie.




    Proszek mieszam z wodą różaną ( ale można także z wodą mineralną) - powstaje papka o wyglądzie i konsystencji  budyniu malinowego pachnącego płatkami róż :)
    Nakładam jej dość grubą warstwę, która po 20 minutach zamienia swoją postać z papki na gumową maskę, następnie łatwo ją ściągam jednym dosłownie pociągnięciem - nie ma mowy o ostrym naciąganiu skóry podczas usuwania maski, jak to bywa z niektórymi maskami typu peel-off.

    Biała glinka (kaolin), zwana porcelanową lub chińską,  również bardzo dobrze zgrała się z moją cerą. Jest bogata w mikroelementy takie jak krzem, wapń, żelazo, magnez czy sód, które odżywiają naszą skórę, dodatkowo ją odświeżając. Maska przygotowana z tej glinki służy przede wszystkim tym, którzy zmagają się ze skórą:
    • suchą
    • wrażliwą
    • zmęczoną
    • ze zmarszczkami
    Moja skóra po jej zastosowaniu jest odżywiona i zregenerowana, wygląda na dobrze wypoczętą. Mieszam ją również z wodą różaną i nakładam na twarz na 10-15 minut, spryskując od czasu do czasu twarz wodą termalną, tak, aby nie doprowadzić do zaschnięcia maski. Po tym czasie zmywam twarz wodą przegotowaną a na koniec przemywam twarz płatkiem nasączonym samą już wodą różaną. Efekt? Skóra odżywiona i rozpromieniona a oznaki zmęczenie znikają z twarzy.


    Woda różana Epliax - do tej pory nigdy nie używałam tego typu produktów, i to był mój błąd. Woda idealnie sprawdza się jako zamiennik wody mineralnej do przygotowywania maseczek, stosuję ją także rano do odświeżenia twarzy zamiast tradycyjnego toniku. Skusiłam się na nią również ze względu na to, że głównie przeznaczona jest dla cery szarej, zmęczonej i skłonnej do podrażnień. Używanie jej jako toniku pomaga uelastycznić skórę i ją wygładzić - idealnie przyjdzie więc także z pomocą skórze dojrzałej.
    Warto się na nią skusić, gdyż kosztuje niewiele ( ok. 6-8 zł za 250ml.)


    Kwas hialuronowy 1% - stosuję go na noc zamiast serum - mieszam 3-4 krople kwasu hialuronowego z kilkoma kroplami olejku arganowego - taką miksturę nakładam po demakijażu na twarz, czasami już nie nakładam nawet kremu. Rano skóra jest silnie nawilżona i sprężysta.


    Zestaw do przygotowywania maseczek - możecie go znaleźć na allegro za kilka złotych. W skład wchodzi plastikowa miseczka, 3 miarki różnej wielkości, szpatułka do mieszania maski oraz pędzelek do aplikacji naszej mikstury na twarzy. Generalnie nic nadzwyczajnego, ale bardzo ułatwia mi przygotowywanie masek.




    Jakie Wy polecacie maseczki do twarzy?

    Do następnego!

    Copyright © 2014 Moja chwila relaksu , Blogger