Pogoda ostatnio w kratkę, słońce świeci, ale często chowa się za chmurami - jakoś tak mnie naszło i chwyciłam żółty, pastelowy lakier oraz szary - adekwatnie do panującej pogody. A co z tego wyszło? Poniżej efekt, jaki uzyskałam z takiego zestawienia kolorów.
Lakiery jakich użyłam:
- Essence nail art twins - 02 Romeo
- My secret - 144 Vanilla
- Seche Vite
Oczywiście standardowo walczę ze skórkami - nie są łatwym przeciwnikiem niestety :) Daleko mi też do perfekcyjnego manicure, jaki oglądam na Waszych blogach - ale staram się jak mogę, pomimo tego , że czas nie zawsze mi pozwala i nierzadko maluje je "w biegu".
Co do samych lakierów - szary od Essence jest naprawdę dobry, jedna warstwa już wystarczy, żeby ładnie pokryć paznokcie, ale ja dołożyłam drugą, żeby wydobyć głębię koloru. Niestety żółty jest średniej jakości lakierem - potrzebne były aż 3 warstwy, w przeciwnym razie tworzył nieestetyczne prześwity, dodatkowo bardzo się smużył i na następny dzień potrafią się już zrobić odpryski.
Samo zestawienie kolorów jednak bardzo mi odpowiada, bardzo dobrze czułam się w takim duecie na paznokciach.
Do następnego!

