czwartek, 21 maja 2015

KOBO Transparent Matt Powder | Puder matujący od Kobo - mój ulubieniec!

Kiedyś podchodziłam z dużą rezerwą do wszelkich pudrów - zarówno sypkich, jak i tych w kamieniu w szczególności, jeśli był matujące. Przeważnie na mojej suchej cerze wyglądały źle, wydawała mi się wówczas jeszcze bardziej przesuszona i ogólnie czułam duży dyskomfort na mojej twarzy. Zmieniło się to z czasem, kiedy zaczęłam używać sypkiego pudru od Rimmel - wówczas przekonałam się, że nie wszystkie pudry są be! Jednak kiedy mój sprawdzony puder z Rimmel się zużył, postanowiłam sięgnąć po popularny i cieszący się dobrą opinią Transparentny Puder Matujący od KOBO - i to był strzał w 10!


Puder ma kolor kości słoniowej - nałożony na rękę wygląda prawie jak mąka - nie dajmy się jednak zwieść temu wrażeniu - po nałożeniu na twarz całkowicie stapia się z podkładem, idealnie z nim współgra i nie zmienia absolutnie jego koloru. A to było bardzo ważne, przy wyborze tego produktu!




Producent zapewnia, że jest to puder matujący - i jest tak rzeczywiście. Ale nie jest to tępy, suchy mat, który nałożony na podkład daje efekt maski. Nałożony na twarz daje pudrowe wykończenie, ale wydaje mi się ono lekko satynowe.


Fenomenalnie współgra z bronzerem i różem - oba te produktu nakładane na twarz, która przedtem została omieciona pudrem transparentnym, bardzo dobrze się rozprowadzają, trudno zrobić sobie plamę np. bronzerem, gdyż pędzelek sprawnie przesuwa się po jedwabistym wykończeniu jakie daje puder od Kobo.



Jestem z niego niesamowicie zadowolona, zajął obecnie pierwsze miejsce w mojej kosmetyczce, jeśli chodzi o pudry do twarzy. Zachęcona tak udaną wersją ich pudru transparentnego, mam zamiar sięgnąć po puder brązujący z Kobo.

Do następnego!

63 komentarze:

  1. Transparentnego jeszcze nie miałam, ale uwielbiam bronzujące z KOBO ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcę właśnie kupić brązujący z Kobo :)

      Usuń
  2. Jaśniutki :) ładnie się prezentuje, jeszcze go nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasny, ale stapia się ładnie z podkładem

      Usuń
  3. Dla mnie wydaje się być idealny więc na pewno się na niego skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaśniutki, stapia się czyli idealny dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jak tylko będę w Polsce to udam się do Kobo i zakupię co nie co :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto kupić - w szczególności ich cienie

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. To prawda, dlatego też po niego sięgnęłam :)

      Usuń
  7. Ja mam z Kobo transparentny, ale sypki. Nie jest zły, ale do zachwytów mi daleko :> Może jak go wykończę to sięgnę po ten prasowany dla porównania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubie takie pudry, nie przepadam za tymi sypkimi. Czy on jest mocno sprasowany (jak np. puder transparentny z Essence)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dość mocno sprasowany, ale aplikacja jest dobra

      Usuń
  9. ciekawy :) nie miałam jeszcze nic z kobo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cienie zasługują na uwagę w szczególności :)

      Usuń
  10. Tyle dobrego o nim czytałam, że muszę wypróbować :) Z Kobo mam puder konturujący i jestem z niego bardzo zadowolona :) Pozdrawiam i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. cudowny <3 miałam z tej firmy szminke i była rewelacyjna :)

    OdpowiedzUsuń
  12. wiele dziewczyn go poleca, a ja przyznam, że transparentne pudry lubię najbardziej:)

    OdpowiedzUsuń
  13. tyle dobrego o nim slyszalam a jeszcze go nie mialam :(

    OdpowiedzUsuń
  14. aaaa i oczywiscie obserwuje!!!(bym zapomniala )

    OdpowiedzUsuń
  15. nie miałam nic z kobo ale wyżej mam na liscie bronzer;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Satynowe wykończenie brzmi nieźle, zachęcający jest ten Twój post :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dużo dobrego o nim czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Na blogach królują pudry brązujące Kobo, a widać, że to nie jedyna perełka w ich asortymencie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Na pewno kiedyś na niego się skuszę, lubię nowości :). Obecnie używam pudru sypkiego z Wibo i tak samo jak ten nie daje tępego matu, tylko satynowe wykończenie. Podobnie jak Ty czaję się na puder brązujący z Kobo :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Wibo nie miałam okazji używać pudru

      Usuń
  20. Interesujacy :) na pewno kiedys sie skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  21. wpisuję na listę chciejstw:D

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo mnie zainteresował ten puder, myślę, że skuszę się na niego prędzej czy później :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajny efekt. Choć ja teraz matu unikam - mam wrażenie, że postarza mnie jakoś. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś mi się tak wydawało, jak stosowałam tego typu produkty :)

      Usuń
  24. mialam kiedyś puder z kobo, ale jakiś sypki. A transparentne uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. pasowałby mi, może go kiedyś kupić.

    OdpowiedzUsuń
  26. ja mam tej firmy rozświetlacz :P cudowny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, muszę się w takim razie przyjrzeć następnym razem :)

      Usuń

Jeśli do mnie zajrzałaś, zostaw po sobie ślad w postaci komentarza - daje mi to motywację do dalszego pisania i sprawia, że to co robię ma naprawdę sens :)
Staram się odpisywać na każdy pozostawiony komentarz i zawsze odwiedzam ich autorów :)

Pozdrawiam i zapraszam częściej

Copyright © 2014 Moja chwila relaksu , Blogger